pracoholizm_budynek_pixabay

Pracoholizm to jak gotowanie homarów

Nie każdy wie, że gotując homary powolutku podgrzewa się wodę aż do momentu wrzenia, a te biedne skorupiaki w pewnym momencie po prostu giną.

Podobnie było trochę w moim przypadku jeżeli chodzi o nadmiar czasu jaki spędzałam w pracy. Wsiąkałam w zadania powolutku. Każda kolejna chwila poświęcona na realizację nie była przeze mnie odczuwana, a ukończenie zadania dawało satysfakcję. Tylko w przeciwieństwie do homarów ja nie ginęłam, umierało jedynie moje życie rodzinne i towarzyskie.

Czym jest pracoholizm?

Pracoholizm to nic innego jak uzależnienie od pracy. Jest to uzależnienie behawioralne, które niesie konsekwencje nie tylko dla osoby, której dotyczy ale również dla jej otoczenia. Osoba taka jest często obsesyjnie zaangażowana w pracę. Poświęca jej wiele godzin oraz dużo swojej energii kosztem życia rodzinnego, towarzyskiego oraz własnego zdrowia. Często na początkowym etapie człowiek nie jest świadomy tego, że popada w pracoholizm. Powolutku gotuje się w tej „przyjemniej i ciepłej atmosferze”, aż w pewnym momencie nie zdaje sobie sprawy, że jest ugotowany, jak ten homar.

Pracoholizm może być uświadomiony lub nieświadomy w pierwszym etapie. Może wynikać z odgórnych wytycznych lub poniekąd z własnego wyboru jak w moim przypadku. W związku z powyższym chcę zwrócić uwagę, że nie zawsze pracoholizm wiąże się ze stresem związanym z koniecznością kończenia zadań i wygórowanych wymagań przełożonego.

Pracoholizm może również stanowić ucieczkę wbrew pozorom od codziennego życia i całego bagażu zadań jaki sami sobie nałożyliśmy. Dlaczego? bo w takich sytuacjach praca jest łatwiejsza, często skonkretyzowana, wiemy co trzeba i jak robić. Zwalnia nas z „obowiązku” wymyślania strategii i logistyki działania w zadaniach, które od początku do końca sami tworzymy. Wiemy, że posiadamy kontrolę nad własnym życiem i zdajemy sobie sprawę z tego, że potrzebujemy odpoczynku, tylko zamiast prawdziwego relaksu wybieramy zadanie prostsze w tym przypadku pracę. I tak poniekąd ucieczka w prace staje się pozornym odpoczynkiem.

Cechy pracoholizmu

Praca ponad wymagany czas – gdy jesteś pracoholikiem zaczynasz traktować dobę jako całkowicie należną na pracę, bez rozdzielenia na weekendy czy urlop. Otworzenie komputera nie stanowi dla Ciebie żadnego problemu, dlatego często pracujesz więcej niż to jest wymagane.

Myślenie o pracy na okrągło – gdy jesteś uzależniony nie jesteś wstanie nie myśleć o pracy. Każda chwila jest dobra, aby coś ponownie przeanalizować lub poszukać nowego rozwiązania. Nie istotne czy budzisz się rano, jesteś w sklepie, na siłowni, gotujesz obiad czy kładziesz się spać. Każdy moment jest dobry przez co występuje trudność oderwania się od zadań służbowych. Skutkuje to brakiem relaksu i regeneracji.

Zaniedbywanie innych sfer życia – czas jaki poświęcasz pracy jest kosztem życia rodzinnego, towarzyskiego oraz kosztem czasu jaki powinieneś poświęcić samemu sobie. Ignorujesz obowiązek snu, prawidłowego odżywiania się, aktywności fizycznej oraz rekreację.

Brak równowagi między pracą a życiem prywatnym – taka sytuacja w dłuższej perspektywie czasu może prowadzić do konfliktów rodzinnych a także i społecznych. Dostrzegana jest izolacja społeczna w stosunku do otoczenia. Możesz usłyszeć od osób, z którymi przebywasz po pracy, że jesteś nieobecny duchem a jedynie ciałem.

Perfekcjonizm – często pracoholicy popadają w nadmierny perfekcjonizm we wszystkich zadaniach, które go dotyczą. Jeżeli dotyczy ten punkt i Ciebie to zapewne przeciągasz zakończenia niektórych zadań ze względu na chęć dokładnego sprawdzenia wszystkiego.

Obniżona wydajność i efektywność – nadmiar branych na siebie zadań, chęć zrobienia wszystkiego w sposób kompleksowy, brak odpowiedniej dawki odpoczynku i relaksu skutkuje często Twoją obniżoną koncentracją a także wzrostem sytuacji stresowych. W konsekwencji może powodować to niższe wyniki w pracy.

Kiedy zaciera się granica…

Przychodzi taki moment, że czas spędzony w pracy wynosi znacznie ponad 8 godzin dziennie w tygodniu roboczym. Dodatkowo mamy jeszcze do dyspozycji weekend, aby móc coś dokończyć, sprawdzić, dopisać żeby nie uciekło. Często zdarza się, że w nocy np.: na telefonie osoby uzależnione od pracy zapisują rzeczy dotyczące spraw jakie muszą załatwić kolejnego dnia. Rozmyślają nad rozwiązaniami i kolejnymi krokami procedowania spraw. I nie stanowi to dla nich, żadnego problemu. Nie stanowi ciężaru. Z czasem zaczynają się za bardzo identyfikować z pracodawcą. Zdają sobie sprawę z tego, że nie jest to prawidłowe. Jednakże nie stanowi to dla nich problemu. Jedynie po jakimś czasie odczuwają dyskomfort zarówno psychiczny jak i fizyczny. Spowodowane jest to małą ilością odpoczynku. Ich pamięć zaczyna być ulotna. Koncentracja staje się słabsza a efektywność w końcu zaczyna spadać, co ponownie napędza spiralę spędzania czasu w pracy.

I jak to bywa przy zmianach w życiu musi wystąpić jakich bodziec, który zmieni nasz sposób patrzenia na daną sytuację. Taka chwila staje się zapalnikiem do wprowadzania zmian w naszym życiu.

O tym jakie czynniki świadczą o byciu pracoholikiem oraz jak wyjść z pracoholizmu przeczytacie w kolejnych wpisach..

Powodzenia…

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *