3 minuty z emocją, której unikasz
W poprzednim wpisie opisałam dlaczego tak bardzo nie chcemy czuć trudnych emocji? W tym proponuje Ci jedno ćwiczenie. Nie potrzebujesz do tego ciszy, świecy ani specjalnego nastroju. Możesz zrobić je wszędzie: w pracy, w kolejce, przed snem. Wystarczy chwila uważności – 3 minuty i co najważniejsze szczerości wobec siebie.
Krok 1. Zatrzymaj się na moment
Pomyśl o sytuacji z ostatnich dni, którą:
- odkładałeś,
- omijałeś,
- zracjonalizowałeś,
- albo szybko „zamknąłeś” w głowie.
Nie analizuj jej. Po prostu ją nazwij.
Krok 2. Nazwij emocję, nie historię
Zadaj sobie pytanie: „Co ja tam naprawdę czułem?” Jedno słowo wystarczy. Lęk? Złość? Wstyd? Smutek? Bezradność? Rozczarowanie? Nie oceniaj emocji, którą czujesz. nie próbuj niczego zmieniać. Masz ją tylko zauważyć i poczuć.
Krok 3. Sprawdź, gdzie jest w ciele
Wsłuchaj się w siebie i zwróć uwagę czy czujesz to jako ciężar, napięcie, ucisk czy może niepokój? Oddychaj spokojnie przez kilkanaście sekund. Nic z tym nie rób. Niech to po prostu będzie. Jeśli nic nie czujesz to też jest ok, samo zatrzymanie się już coś zmienia.
Krok 4. Zapytaj: przed czym mnie ona chroni?
Każda emocja ma jakiś sens. Pojawia się ponieważ chce nas o czymś poinformować. Zapytaj siebie:
- Przed czym ta emocja próbuje mnie ochronić?
- Co dla mnie jest tu ważne?
Nie szukaj idealnej odpowiedzi. Pierwsza, która się pojawi zazwyczaj jest tą właściwą.
Krok 5. Mały krok zamiast ucieczki
Na koniec zadaj sobie jedno pytanie: Jaki najmniejszy krok mogę zrobić, nie czekając aż emocja zniknie? Nie ma to być wielka zmiana i odważna deklaracja a jedynie tylko jeden, mały, realny ruch.
Podsumowanie
Mam nadzieję, że te 3 minuty pozwolą Ci odkryć coś nowego i dowiedzieć się o sobie czegoś więcej. To proste ćwiczenie – zatrzymanie się, nazwanie emocji, odnalezienie jej w ciele, zapytanie o to, co próbuje nam powiedzieć i zrobienie jednego małego kroku – nie wymaga specjalnych warunków, tylko 3 minut szczerości wobec siebie. Nie chodzi o to, żeby od razu rozwiązać problem czy pozbyć się dyskomfortu. Chodzi o to, żeby przestać uciekać i dać sobie chwilę na kontakt z tym, co naprawdę czujemy. Czasem to właśnie ten mały, świadomy moment a nie wielka decyzja jest początkiem prawdziwej zmiany.
Jeśli chcesz więcej takich ćwiczeń zapisz się na newsletter i pobierz PAKIET ROZWOJOWY.
Powodzenia …
