mikrofon

Mikrofon i co dalej czyli co z tą TREMĄ ?

Zawsze marzyłeś o tym żeby stanąć przed publiką i coś powiedzieć, zaśpiewać i aby wszyscy bili Ci brawo jak skończysz ale nie dlatego, że skończyłeś. Potem dorosłeś i stwierdziłeś, że to raczej nie dla Ciebie bo trema Cię pożera niczym wąż boa swoją ofiarę – powoli i w całości nie pozwalając Ci się ruszyć. Czasem słyszysz „ten to ma do tego smykałkę” patrzysz na niego i mówisz „ja nie mam”. A gdzie wiara w siebie i w to, że Ty też dasz radę?

Tego nie wiedziałeś o przemówieniach publicznych?

Przychodzi dorosłe życie i nagle okazuje się, że musisz przemawiać, na zebraniach w pracy, przed klasą uczniów, na ambonie, festynie itp.

Zacznijmy od tego czy wiesz, że jak na studiach stanąłeś na krześle, aby uciszyć grono kolegów i koleżanek, aby zaczęli Ciebie lub kolegi słuchać to przemawiałeś publicznie? Czy wiesz, że jak na placu zabaw spotykasz się z innymi mamami czy tatusiami i zaczynasz wymieniać się doświadczeniem, opowiadać historyjki to jest to przemawianie publiczne? Na przerwie w firmie, gdy zbieracie się swoją gromadką i każdy zabiera głos. Również na imprezie rodzinnej z okazji 50lecia pożycia małżeńskiego Waszych rodziców musicie powiedzieć parę słów, to to też jest przemawianie publiczne. Spontaniczne monologi, które zdarza Wam się wypowiadać przy różnej okazji to też przemawianie publiczne. Nawet rozmowa w cztery oczy z drugą osobą to też przemawianie.

Moglibyśmy wymieniać i wymieniać ile to sytuacji jest w życiu, o których nawet nie pomyślałbyś, że zaliczają się do kategorii przemawiania publicznego. Czy w każdej z wyżej wymienionych sytuacji czuł byś się nieswojo. Czy przy każdej sytuacji miałbyś tremę, sucho w gardle i drżący głoś?

Jak moja praktyka pokazuje NIE. Dlaczego? Ponieważ w większości sytuacji nie zdajesz sobie z tego sprawy. Dopiero jak szef powie jutro na spotkaniu zarządu zaprezentujesz najnowsze wyniki, przed oczami robi Ci się czarno, głos Ci się łamie a ręce pocą. Musisz wiedzieć, że trema jest czymś co towarzyszy każdemu i można nad nią pracować.

Co to ta Trema?

Trema to rezultat nadmiernego napięcia emocjonalnego i lęku. Najczęściej lęk ten jest irracjonalny, ponieważ to czego się boimy najprawdopodobniej nigdy się nie zdarzy.

No chyba, że jesteście mną. Przed moim pierwszym wystąpieniem przed naprawdę dużą widownią bo 350 osób, to czego najbardziej się obawiałam stało się na scenie rzeczywistością. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej o tej wpadce zapisz się na szkolenie lub warsztat, a na pewno przytoczę tą sytuację, aby ustrzec Ciebie, przed takim błędem. Po co uczyć się na swoich błędach jak można na moich.

Metody radzenia sobie z tremą

Gustaw Holoubek kiedyś powiedział:

”Jeżeli kiedykolwiek nie będę miał tremy to zdejmijcie mnie ze sceny.”

Wniosek z tego taki, że trema jest zawsze nawet u tych co występują od kilkunastu, kilkudziesięciu lat na scenie.

Sposób #1

Najbardziej znaną metodą jest ćwiczenie swojego przemówienia. Ćwiczenia rozmów z potencjalnymi ludźmi. Jak to mówią „praktyka czyni mistrza”. Polecam taki mały gadżet jak dyktafon – nagrywaj się kilka, kilkanaście razy dziennie. Nie zastanawiając się nad jakąś głębszą treścią po prostu mów, opowiadaj co Wam przyjdzie do głowy.

Jest taka gra The Sims, i jak chcesz rozwijać swoją postać ćwiczysz min. charyzmę, stojąc przed lustrem i mówiąc do innych postaci. To nie jest wymysł twórców gry, to po prostu rzeczywistość. Ciężko jest stanąć przed lustrem i patrząc na siebie mówić. Wiem, gdyż na początku swoje drogi zawodowej też przez to przechodziłam. Na szczęście są na to sposoby, które na pewno poznasz na jednym z moich szkoleń dotyczących wystąpień publicznych.

Sposób #2

Kolejną rzeczą jaka pozwoli Ci na zmniejszenie tremy to naucz się na pamięć początku przemówienia, pierwszych 2-3 zdań. Zawsze najbardziej boimy się jak wypadniemy w pierwszych chwilach naszego wystąpienia. Dzięki temu w sytuacji stresowej automatycznie zaczniesz, a później jak mówi moja dobra znajoma już pójdzie.

Sposób #3

Najlepszym sposobem radzenia sobie z tremą są różne ćwiczenia oddechowe. Dzięki nim w ciele następuje równowaga i pomimo odczuwania strachu jesteś wstanie wyjść i otworzyć usta celem przemawiania. Jeżeli się denerwujesz twój oddech staje się płytki i krótki, co powoduje że dostarczasz za mało tlenu do organizmu i zaczynasz się dusić.

Sam Król Elvis Presley jak miał występować to ponoć się tak stresował, że przed występem można było zauważyć jak za sceną chodził tam i z powrotem. Przy tym oddychał miarowo: wykonywał wdech prze 5 kroków, przez kolejne 5 przytrzymywał i podczas kolejnych 10ciu wydychał i tak kilka razy.

Sposób #4

W żadnym wypadku nie skupiaj się na kimś kto ma minę jak by właśnie spróbował psiej karmy, tylko na tzw. potakiwaczu. Znajdź kogoś życzliwego, kto się do Ciebie uśmiecha i wydaje się być szczerze zainteresowanym tym co mówisz.

Sposób #5

Ostatnią radą jaką Ci przekażę jest bądź sobą. Podana jako ostatnia, ale chyba najważniejsza. Będąc sobą będziesz wiarygodny.

Na zakończenie napiszę, że podobno stres mija w 5 minucie wystąpienia ja bym rzekła, że z chwilą pierwszych uśmiechów po zakończonym wywodzie.

I Ciebie też to czeka, szczery uśmiech Twojego audytorium.

Powodzenia…

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *