Samodyscyplina – jak ją wprowadzić w życie?
Zapytałam 38 osób czy chciałyby posiadać nawyk samodyscypliny, w odpowiedzi usłyszałam 38 razy TAK. Dlaczego tak bardzo chcielibyśmy być zdyscyplinowani i dlaczego tak rzadko udaje się nam tego dokonać?
Samodyscyplina według słownika języka polskiego to dyscyplina narzucona samemu sobie. Według Wikipedii samodyscyplina jest to umiejętność kontrolowania swoich emocji i zachowań.
Co z tego wynika dla nas? Najważniejszą informacją jest to, że jest to umiejętność czyli coś co możemy nabyć poprzez wyćwiczenie. Natomiast, aby kontrolować swoje emocje i zachowania to trzeba je poznać a to z kolei wiąże się z autodiagnozą.
Dlaczego pragniemy tacy być?
Niepodważalnym faktem jest to, że ten kto jest zdyscyplinowany odnosi więcej sukcesów od kogoś kto działa od przypadku do przypadku. Codzienna praca nad sobą, skupienie na celu ukazuje efekty, o których w sferze marzeń śni się po nocach. Często musimy pokonać samych siebie, aby się ruszyć do działania. Początkowy zapał dość szybko mija. Widać to dokładnie w noworocznych postanowieniach. Każdy snuje piękne plany i wszystkie mają jeden wspólny mianownik samodyscyplina. Jednakże mało kto się nad nią zastanawia, prawie nikt nie zadaje sobie pytania czy jestem dostatecznie zdyscyplinowany, aby to osiągnąć? Co mogę zrobić, aby stać się zdyscyplinowanym przy podejmowaniu i realizowaniu własnego celu? Potrzebujemy tego nawyku, aby odmienić nasze życie na stałe.
Podstawowe zasady samodyscypliny
Przede wszystkim musimy wiedzieć w jakim obszarze chcemy się pilnować. Napisałam pilnować ponieważ samodyscyplina to nic innego jak ciągłe pilnowanie siebie i przypominanie sobie tego co jest naprawdę ważne i robienie tego. Dzięki takim krokom nasze życie ulega poprawie. Najlepsze efekty widać u osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z ćwiczeniami na siłowni. Jedni przychodzą regularnie inni tylko z tak zwanego doskoku. Jednakże jeżeli chcemy zobaczyć co przynosi samodyscyplina to powinniśmy obserwować tych co regularnie chodzą ćwiczyć.
Co zrobić, aby samodyscyplina zaistniała?
1. Motywacja wewnętrzna
Nie uda nam się uruchomić samodyscypliny jeżeli nie będziemy czuć wewnętrznie, że chcemy w czymś wytrwać. Mowa tu o motywacji wewnętrznej tej prawdziwej. Dlaczego prawdziwej, ponieważ motywacja podyktowana zewnętrznymi czynnikami np.: nagrodami sprawdza się na początku drogi. Jednakże, gdy nie posiadamy silnej motywacji wewnętrznej, zapewne nie wytrwamy do momentu osiągniecia celu we wcześniej założonym terminie.
Osoby, kierujące się motywacją wewnętrzną są bardziej wytrwałe, kreatywne oraz odznaczają się większym poczuciem własnej wartości.
2. Zaspokojenie trzech potrzeb
Według Daciego i Rayana muszą być zaspokojone 3 podstawowe potrzeby:
- autonomii
- kompetencji oraz
- więzi
Decydowanie o samym sobie, podejmowanie decyzji a przez to branie odpowiedzialności dodaje nam pewności siebie i powoduje, że wzrasta nasze poczucie własnej wartości. To samo przynosi nam nauka i poszerzanie swojej wiedzy. Im bardziej czujemy się kompetentni tym pewniej działamy. Uczymy się co się sprawdza a co nie. I jak zawsze w życiu nieodzownym elementem są inne bliskie nam osoby, które wesprą lub dadzą przysłowiowego kopniaka, gdy będzie trzeba.
3. Dialog wewnętrzny
Inną ważną kwestią, którą należy poruszyć jest dialog wewnętrzny. Jeżeli będziemy na okrągło powtarzać „muszę...” np.: muszę to zrobić, nie mogę spotkać się ze znajomymi bo muszę…, nie mogę iść do kina bo muszę... . Zmuszanie zazwyczaj prowadzi do odwlekania lub zniechęcenia i frustracji. Poza tym nasz krytyk wewnętrzny może bardzo skutecznie zniszczyć nasze plany dotyczące zmiany. Przyjrzyj się jak do siebie mówisz w myślach, gdy coś Ci nie wychodzi, jakie słowa kierujesz do siebie – zauważ to i zmień.
4. Prokrastynacja
Kolejnym krokiem jest zaprzestanie prokrastynacji. Przestań odwlekać, odkładać na później albo co gorsza na wieczne jutro. Pamiętasz ?
Jutro nie nadchodzi nigdy, bo zawsze jest dzisiaj.
Odkładanie sprawia, że od razu otrzymujemy nagrodę w postaci zmniejszenia napięcia, stresu. Dlatego ten negatywny nawyk tak łatwo staje się naszym nawykiem. Im częściej odkładamy tym trudniej nam ten negatywny nawyk wykorzenić. Proponuję przez kilka dni stosować technikę zauważania w jakich momentach, przy jakich zadaniach najczęściej pojawia się w głowie myśl, aby odłożyć „to” na później. Następnie, gdy zbierzemy odpowiednią listę przeanalizujmy co łączy te wszystkie zadania, w jakich sytuacjach najczęściej to się dzieje, o jakiej porze dnia, czy jesteśmy wypoczęci, czy zmęczeni, może rozmawialiśmy z kimś konkretnym chwilę wcześniej? Wyciągnijmy wnioski i wprowadźmy zmianę do dnia codziennego.
Nauczenie się samodyscypliny nie jest łatwe, przyjemne i szybkie. Bywa mozolne oraz wymagające zaczynania od nowa, ale warto się tego nauczyć. dzięki temu więcej osiągniemy i będziemy mieć duży szacunek do samego siebie i tego co robimy a dzięki temu również satysfakcja z życia będzie rosła.
Umiejętność zdyscyplinowania się, by zrezygnować z natychmiastowej satysfakcji w zamian za większą nagrodę w dłuższej perspektywie jest nieodzownym warunkiem sukcesu.
Brian Tracy
Podsumowując
Samodyscypliny można się nauczyć. Niezbędna jest do tego wewnętrzna motywacja, pozytywny dialog wewnętrzny, zaprzestanie prokrastynacji, podwyższanie swoich kompetencji, samoświadomość o swojej niezależności oraz przynajmniej jedna bliska nam osoba, która będzie z nami i przy nas.
Proponuję przeczytaj raz jeszcze powyższy artykuł odnieś go do swojego życia, wyciągnij i zapisz wnioski, zaplanuj co już dziś możesz zmienić w swoich nawykach i działaj – tak jak mówi Mel Robbins 5..4..3..2..1.. start!
Powodzenia…
