Do niczego się nie nadaję! Co zrobić po porażce?
Każdy nowy artykuł, który czytamy daje nam szansę dowiedzenia się nowych rzeczy, poznania nowych narzędzi do zmiany swojego życia. Nauczenia się czegoś, co możemy wykorzystać w przyszłości. Każdy tekst, który czytacie daje szansę na zmianę. Piszę „daje”, ponieważ to od Was zależy czy tej zmiany będziecie chcieli dokonać i czy zaraz za chęciami pojawi się działanie.
Dlaczego warto zatrzymać się i przeanalizować swoje myśli?
Zatrzymajcie się na chwilę i odpowiedzcie sobie szczerze: jak często myślicie o sobie w sposób negatywny?
Raz w miesiącu? Kilka razy w tygodniu? A może codziennie?
Jak często słyszeliście w swojej głowie głos, który podcina Wam skrzydła takimi zdaniami:
- Jesteś na to za słaby.
- Brakuje Ci umiejętności.
- Nie dasz rady!
- Jesteś kretynem!
Brzmią znajomo? To wewnętrzny krytyk, który towarzyszy wielu z nas, wpływając na nasze poczucie własnej wartości, pewność siebie i motywację.
Teraz nie oznacza zawsze
Chcę zwrócić Waszą uwagę na to, że jeżeli nawet TERAZ coś takiego mówicie do siebie albo słyszycie to od kogoś, to dotyczy to tylko i wyłącznie obecnego stanu – teraźniejszości.
To, co myślicie o sobie TERAZ, nie definiuje tego, kim jesteś na stałe. Czyli wewnętrzny krytyk odnosi się do obecnej sytuacji – teraźniejszości – a nie do Waszego potencjału czy przyszłości.
Jeżeli jesteś otwarty na zmiany, możesz nauczyć się radzić sobie z błędnymi przekonaniami i toksycznymi opiniami innych ludzi.
O toksycznych ludziach i ich opiniach przeczytasz TU
Cztery powyższe zdania dobrze zarysowują nam obraz krytyka wewnętrznego, z którym niestety trudno o zdrową pewność siebie a co za tym idzie także o motywację.
A teraz pozwólcie, że odniosę się do pierwszej części wypowiedzi czyli do krytyka wewnętrznego a dokładnie do naszych przekonań o samym sobie.
Jeżeli jesteście spostrzegawczy to zauważyliście, że słowo TERAZ napisałam wielkimi literami i to nie bez powodów. To słowo jest kluczowe do osiągnięcia zmiany o jaką zabiegamy.
To, iż dziś nam się coś nie udało, nie osiągnęliśmy zamierzonego rezultatu i krytykujemy się za to, to wcale nie oznacza, że nie możemy ponowić próby. Możemy a nawet powinniśmy spróbować osiągnąć to jutro, pojutrze lub w przyszłości.
Wszystko znajduje się w naszej głowie. To od naszego nastawienia zależy czy wyciągniemy wnioski z nieudanej próby i czy podejmiemy kolejną. Nikt nie jest doskonały ani perfekcyjny. Zawsze można coś wykonać lepiej a jeżeli my nie znajdziemy na to sposobu to zrobi to ktoś inny.
Analizując zaistniałą sytuację możemy nauczyć się dużo więcej niż w chwili, gdy osiągnęlibyśmy swój cel od razu. Każda tak sytuacji uczy nas. Staje się naszym cennym doświadczeniem niezbędnym do przeprowadzania zmian.
5 kroków do wykonania w momencie niepowodzenia
Pierwszym krokiem jest zaakceptowanie tego co się wydarzyło. Przyznanie się do błędu, do tego, że nie potrafiliśmy czegoś zrobić.
Drugim krokiem jest uświadomienie sobie, że to co się dzieje, dzieje się teraz i jutro rzeczywistość może być inna.
Trzecim krokiem jest analiza sytuacji czyli odpowiedzenie sobie na pytania: Co zrobiliśmy dobrze? Czego nie powinniśmy byli robić? itd.
Czwartym wyciągniecie wniosków. Możliwe, że musimy się jeszcze czegoś nauczyć, zgłębić jakieś zagadnienie, kogoś dopytać o coś.
Piątym podjęcie kolejnej próby. Bardzo lubię historie Thomasa Edisona, który na pytanie o to ile poniósł porażek zanim skonstruował żarówkę, odpowiada zdziwiony, że ani jednej po prostu dowiedział się z jak wielu materiałów nie można stworzyć żarówki.
Podsumowując
Wielkie umysły stają się wielkimi tylko dlatego, że nigdy nie odpuszczają. I tego życzę i Wam. Nie rezygnujcie z marzeń i celów tylko dlatego, że coś Wam się nie udaje, coś nie wyszło.
Analizujcie, wyciągajcie wnioski i próbujcie. Dzięki temu budujecie swoją pewność siebie i macie motywacje do pracy.
Powodzenia….
